Zniszczoł: „Wsparcie dobrych ludzi mnie uskrzydla”

Autor: Krzysztof Sachmata, Opublikowano:
IMG_0709

Aleksandrowi Zniszczołowi nie udało się zdobyć punktów Letniej Grand Prix podczas inauguracyjnego konkursu w Wiśle i zajął 35. miejsce. Co miał do powiedzenia Wiślanin po zawodach?

Polak ocenił swoją dyspozycję:

Myślę, że jest jeszcze sporo pracy przede mną: są to drobnostki, ale bardzo ważne. Mam niestabilną pozycję najazdową, ale wiem, co robić w tym kierunku. Będę miał teraz przerwę na regenerację. Sezon letni był dla mnie dobry do konkursów Letniego Pucharu Kontynentalnego w Kranju, gdzie wszystko się obróciło o 180 stopni. Mam nadzieję, że teraz znalazłem źródło problemu. Potrzebuję chwili dla siebie, żeby to wszystko na spokojnie skorygować.

Zniszczoł nie traci optymizmu. Wicemistrz świata juniorów z 2012 roku niedawno wziął ślub.

Ostatnio w moim życiu nastąpiło dużo pozytywnych zmian i mam nadzieję, że to się przełoży również na skoki. Obrączka ślubna nie ciąży, wręcz przeciwnie – dodaje skrzydeł.

Dla Zniszczoła istotną kwestią jest praca nad psychiką.

Dalej pracuję z psychologiem sportowym, moja współpraca układa się bardzo fajnie. Jest to bardzo potrzebne, wsparcie dobrych ludzi mnie uskrzydla.

Korespondencja z Wisły – Krzysztof Sachmata

Twój adres email nie zostanie opublikowany.