Dominik Kastelik: „Nie zamierzam się poddać”

Autor: Jakub Bachta, Opublikowano:
dominik-kastelik

Dominik Kastelik na pewno nie będzie dobrze wspominać minionego sezonu, który zakończył się wydaleniem z kadry narodowej. W ostatnim czasie w świecie medialnym krążyły informacje, że zawodnik zakończył karierę. Nic bardziej mylnego.

WinterSzus.pl (WS): Pierwsze pytanie, które nurtuje pewnie wszystkich zainteresowanych tematem. Chodzą pogłoski, że postanowiłeś odwiesić narty na kołek. To prawda?

Dominik Kastelik (DK): Nie, miałem przerwę i nie zamierzam się poddać. Chcę walczyć dalej. Miałem trochę problemów zdrowotnych, ale już wszystko jest w normie.

WS: Czy przez problemy ze zdrowiem i po wydaleniu z kadry miałeś takie zakusy?

DK: Miałem taki zamiar, żeby zakończyć ze skokami, lecz nie potrafię. Byłem jakoś miesiąc temu na skoczni i dobrze mi się skakało, także mam pragnienie dalej próbować.

WS: Nie chce Cię męczyć starą historią, ale czy szum jaki spowodował Adam Małysz w tamtym sezonie, był jednym z powodów odsunięcia cię od kadry?

DK: Pan dyrektor słusznie podsumował tamte zawody. To tylko i wyłącznie mój błąd za który jestem winien sobie sam… To też, był to jakiś tam powód żebym zrobił przerwę.

WS: Czy martwisz się tym, że po tamtym sezonie mogła utkwić na Tobie łatka „zawodnika mocno skrytykowanego przez autorytet”?

DK: Wiem, że taka łatka do mnie przyległa i jestem za nią odpowiedzialny. Będę się starał zrobić wszystko, żeby to zmienić.

WS: Teraz, kiedy minęło już trochę czasu, patrzysz na skoki ze świeżą głową czy jeszcze oglądasz się za siebie?

DK: Wiadomo, że patrzę na to co było. Tego nie da się tak wymazać z głowy…

WS: Piszesz, że czujesz się w tej całej sprawie winny i postanowiłeś się poprawić, więc warto dać temu kolejną szansę. Inni to zauważyli? Masz ludzi, którzy cię wspierają?

DK: Mam nadzieję, że to zauważą. Jeśli chodzi o wsparcie, to mam wspaniałą przyjaciółkę, na którą zawsze mogę liczyć, wiec nie jestem z tym sam.

WS: Dajesz sobie radę z przeciwnościami, jakie naturalnie doskwierają po za kadrą?

DK: Na razie tak, jakoś przecież trzeba.

WS: Masz jakiegoś sponsora?

DK: Jeśli pracę i pomoc finansową mamy, można nazwać sponsoringiem, to tak.

WS: Posiadasz dostęp do kogoś kto ci pomaga w treningu fizycznym i technicznym?

DK: Jeśli chce, to zawsze mam do dyspozycji trenera klubowego.

WS: Dużo trenowałeś przed zimą? Czy nie za wiele?

DK: Tak szczerze, to praktycznie w ogóle.

WS: W takim wypadku, kiedy najbliższy trening?

DK: Jeszcze nie mam nic zaplanowane.

WS: Praca?

DK: No, niestety tak.

WS: Wczoraj dowiedziałem się, że byłeś obecny na treningu w październiku. Forma bardzo uległa zmianie po przerwie?

DK: Patrząc na to, że nie skakałem tyle czasu, to była rewelacja.

WS: Jaki najbliższy plan startowy?

DK: Chce spróbować swoich sił na Lotos Cup. Od czegoś trzeba zacząć. Jeśli by się udało, to chciałbym też zaliczyć jakiś FIS Cup i to z dobrym wynikiem.

WS: FIS Cup to główny cel tego sezonu, jaki sobie postawiłeś?

DK: Moim głównym postanowieniem jest wrócić do skoków, myślę że nie będę zbytnio patrzył na wyniki, ale wiadomo że jeśli będą dobre, to będę się mega cieszyć.

źródło: informacja własna