Iulian Pitea oskarża trenera o pobicie

Autor: Aga Pająk, Opublikowano:
Iulian Pitea

W tekście opublikowanym na gsp.ro czytamy, iż Iulian Pitea, któy wziął udział w Igrzyskach Olimpijskich w 2014 roku w Soczi, został pobity przez swojego trenera Florina Spulbera podczas obozu treningowego.

Iulian Pitea, który trenował pod okiem Florina Spulbera odkąd skończył 12 lat, stwierdził że ich relacje nigdy nie były dobre. Rumuński zawodnik wziął także udział w telewizyjnym show w 2016 roku. Wówczas wielu myślało, że to koniec kariery skoczka. Jak się okazuje powód jest zupełnie inny.
Jak mówi w rozmowie z gsp.ro Pitea, poleciał na Filipiny kilka miesięcy po tym, jak jego trener, Florin Spulber, uderzył go w twarz podczas obozu treningowego w Kranju 27 listopada 2015 roku.
On zawsze myślał, że ważę o kilka kilogramów więcej, niż powinienem. Tego feralnego dnia uderzył mnie w twarz, gdyż za dużo zjadłem. Powiedziałem, że zjadłem za dużo w towarzystwie jego syna. To sprawiło, że ten zdenerwował się jeszcze bardziej. Powiedział, żebym nie mieszał w to jego syna. Chciałem go przekonać, że mówię prawdę. Florin Spulber zareagował uderzając mnie kilkakrotnie w twarz, po czym uderzyłem głową w kant czegoś. Eduard Torok zrobił później kilka zdjęć mojej twarzy, ale tego nie pamiętam.
Po tym, jak mnie uderzył, poszedł do swojego pokoju i zamknął drzwi. Kiedy Eduard chciał wejść do jego pokoju, on zaczął
na niego krzyczeć. Pewnie zrozumiał co zrobił. Krwawiłem. Pół mojej twarzy było pokryte krwią. Byłem w takim szoku, że nie pamiętam żadnych zdjęć, które zrobił Torok.
Portal gsp.ro zapytał Iuliana dlaczego nie zgłosił wcześniej tego, co wydarzyło się w Słowenii.
Zrobiłem to. Ale oni zaczęli wychodzić z obietnicami. Nie chciałem żyć w konflikcie. Zgodziłem się wycofać oskarżenie w momencie, gdy oni dotrzymają obietnic. Niestety, nie dotrzymali słowa.
Iulian w rozmowie z gsp.ro dodaje, że obiecali mu pomóc finansowo, aby mógł studiować w Innsbrucku w Austrii.
Zawsze próbowałem zredukować wagę, kiedy trener chciał. Przez to mam problemy bulimiczne.
W zakończeniu Pitea dodaje, że zarówno on, jak i Eduard Torok robili wszystko, aby trenować jak profesjonaliści. Poświęcili wiele, a w zamian dostali kłamstwa i pobicie. Pitea mówi, że jego kolega z drużyny – Eduard Torok – po półtorarocznej przerwie i samodzielnym treningu tylko na siłowni, skakał zdecydowanie lepiej niż wcześniej.
Głos w sprawie na gsp.ro zabrał także wcześniej wspominany Eduard Torok, który także brał udział w obozie w Kranju.
Kiedy skończyłem jeść obiad usłyszałem krzyki dochodzące z pokoju. Kiedy tam wszedłem zobaczyłem Iuliana kłócącego się z Florinem, który kazał mi wyjść. Zrobiłem to, bo nie chciałem pogarszać sytuacji. Iulian chciał zrobić to samo. Usłyszałem głośny krzyk, po którym Pitea wyszedł z pokoju z krwawiącą głową. To było szokujące. Zaopatrzyliśmy mu rany. Spulber poszedł do swojego pokoju i zamknął drzwi.
 Rumuńskie media kilkakrotnie próbowały skontaktować się z Florinem Spulberem. Ten jednak nie skomentował sprawy.

 źródło: gsp.ro / archiwum prywatne Iuliana Pitei