Kolejne skocznie w Harrachovie zamknięte

Autor: Aga Pająk, Opublikowano:
Harrachov 6

To już jest koniec. Od kilku lat spekulowano, że skocznie w Harrachovie zostaną zamknięte z powodu złego stanu technicznego. Niestety, ten moment nadszedł.

Obiekty w przygranicznym Harrachovie popadły w ruinę. W krytycznym stanie jest wyciąg, konstrukcja K90, rozbieg K40 i wieża trenerska.

„W tej chwili nie możemy pozwolić, aby skocznie wciąż były w użytku. Byłoby to niebezpieczne dla zawodników, którym pozwolilibyśmy skakać na dwóch z trzech tamtejszych obiektów, które do tej pory funkcjonowały, a także na wyciąg, który wywoził ich na górę” – mówił dla sport.cz Petr Graclik.

„Jest to niezwykle trudna dla nas decyzja, z powodów sportowych i historycznych, przedłużenie agonii obiektów jest bezsensowne” – mówił dla sport.cz Lukas Sobotka, prezydent Czeskiego Związku Narciarskiego.

Zamknięcie skoczni w Harrachovie może znacznie skomplikować przygotowania czeskich skoczków i kombinatorów do sezonu. Może też znacznie wpłynąć na rozwój młodych zawodników z tamtejszego klubu, a jednocześnie na poziom skoków w kraju. „Przygotowania pewnie będą droższe, bo będziemy musieli korzystać m.in. z zagranicznych obiektów. Ale taka sytuacja już więcej się nie stanie. Zrobimy wszystko, aby przerwa w użytkowaniu skoczni ne trwała długo.” – dodał dla sport.cz Sobotka.

Od kilku lat wyłączone z użytku są skocznie duża i mamucia. Teraz skoczkowie na jakiś czas pożegnać muszą się z obiektami przy Ski Centrum. Przyszłość czeskich skoków nie maluje się w kolorowych barwach. Co prawda do kalendarza PŚ wróciły konkursy w Libercu, ale czy w sytuacji, gdy Czeski Związek Narciarski będzie potrzebował więcej pieniędzy na szkolenie, dojdzie do skutku?

źródło: sport.cz/ceskatelevize.cz