Znamy skład kadr USA na sezon 2018/2019

Autor: Krzysztof Sachmata, Opublikowano:
Kevin Bickner

W czwartkowy wieczór Amerykański Związek Narciarski (USA Nordic) opublikował kadry na zbliżający się sezon. Sztab szkoleniowy wyróżnił jedynie trzech zawodników, którzy indywidualnie będą należeć kolejno do kadry A, B oraz C.

Podobnie jak w zeszłym sezonie, jednoosobową kadrę A zapełni Kevin Bickner, obecnie trzon i wielka nadzieja amerykańskich skoków. Dwudziestojednolatek w tym sezonie dostał się siedmiokrotnie do czołowej trzydziestki zawodów Pucharu Świata. Sezon zakończył na 39. miejscu z dorobkiem 50 punktów, co jest jego najlepszym wynikiem w historii startów PŚ. Najwyższą pozycją, jaką uzyskał w tym sezonie, było szesnaste miejsce w Planicy, a w Pjongczang uplasował się na 18. i 20. pozycji.

W kadrze B jako jedyny pozostał Michael Glasder, który nie został sklasyfikowany w Pucharze Świata w ubiegłym sezonie. Jego największym osiągnięciem w tym roku była wygrana w ‘Olympic Trials’ – amerykańskich kwalifikacji na Igrzyska Olimpijskie, w czasie których drugiego Bicknera pokonał o zaledwie 1,4 pkt. Odległości 98,5 m i 98 m zapewniły mu występ na Igrzyskach, na których zajął 32. oraz 46. miejsce.

Spadek do kadry C zaliczył dziewiętnastoletni Casey Larson, tegoroczny uczestnik Mistrzostw Świata Juniorów, które zakończył na dwunastym miejscu oraz Igrzysk Olimpijskich gdzie był 39 na skoczni normalnej.

Zdecydowanie największym zaskoczeniem jest brak powołania Williama Rhoadsa do żadnej z kadr. Mimo słabej końcówki sezonu, braku powołania na RAW Air, niezbyt udanego występu w Pucharze Kontynentalnym w Zakopanem (37 i 55 miejsce), to właśnie ten zawodnik jako jedyny prócz Kevina Bicknera punktował w tym sezonie PŚ. Rhoads uzbierał 12 pkt, kończąc rywalizacje na 57 miejscu ex equo z Czechem Romanem Koudelką. Dwukrotnie uplasował się w pierwszej trzydziestce – na 21 oraz 29 miejscu. Oba wyniki zanotował w Nizhnym Tagile. W Korei na Igrzyskach znalazł się na 46 i 51 miejscu.

Bez powołania również zostali AJ Brown oraz Nicholas Mattoon, którzy w ubiegłym sezonie tworzyli kadrę C i przeważnie występowali w Pucharze Kontynentalnym oraz FIS Cupie. Pierwszy z nich w ubiegłym sezonie nie zdobył ani jednego punktu żadnego z cykli, w przedolimpijskim konkursie był piąty z odległościami 90,5 oraz 87,5 m. W Planicy pełnił rolę jednego z testujących skocznie przedskoczków, uzyskując odległość 172 m.

Natomiast Mattoon mimo zdobytych trzech punktów FIS Cupu, pod koniec kwietnia zdecydował się na zawieszenie kariery. Dwudziestodwulatek, jak sam mówi, znalazł się w dołku, jest zmęczony i chce się odbudować mentalnie. W 2013 zdobył złoto w kategorii juniorskiej w Mistrzostwach Ameryki Północnej w Eau Claire. Najlepszym rokiem w jego wykonaniu był 2016 podczas którego uplasował się na 29 miejscu Fis Cupu, z dorobkiem 160 pkt, mimo że ówcześnie ciągnęła się za nim kontuzja nogi. W tegorocznych olimpijskich kwalifikacjach był ostatni z odległościami 87 i 85 m, ale nie ukrywa że myśli o występie na następnych Igrzyskach. Warto też zaznaczyć że pochodzi z rodziny związanej ze skokami. Jego ojciec, młodszy brat oraz siostra skakali, a druga z sióstr jest ich trenerką. Decyzje o swojej przyszłości ma podjąć we wrześniu.

Źródło: USA Nordic, FIS, informacja własna

Autorka: Ala Kapuścińska