Andrzej Stękała: Każdego dnia muszę udowadniać swoją przydatność

Autor: Aga Pająk, Opublikowano:
Andrzej Stękała

Ostatnie dwa lata to bardzo trudny okres w karierze Andrzeja Stękały. Obecne lato jest jednak promykiem nadziei na powrót do wysokiego poziomu sportowego. Przeczytajcie co popularny „Rzeźnik” miał do powiedzenia po zawodach Pucharu Kontynentalnego w Wiśle.

O skokach podczas Pucharu Kontynentalnego

Skoki w treningach i konkursie były niezłe, ale jeszcze dużo brakuje do tego poziomu jaki chciałbym osiągać

O punktowaniu w zawodach międzynarodowych

Szczerze mówiąc mogłem już zapomnieć jak się skacze w drugiej serii. Samo to, że już nie sprawia mi to większego problemu, aby dostać się do drugiej serii jest pozytywne. Jak skoczę w miarę dobry skok to jestem w finale.

O 31. miejscu w Courchevel

Przejąłem się, że tak niewiele brakło, daje mi to dużo motywacji do dalszej pracy i wiem że idzie to w dobrym kierunku.

O współpracy z trenerem Maciusiakiem

Jestem trenerowi wdzięczny. Gdyby nie trener Maciusiak to już na pewno bym nie skakał.

O łączeniu treningów z pracą

Nie jest to łatwe, bo chodzenie do pracy i skakanie to nie jest to samo co normalne trenowanie, bo skoki poszły w takim kierunku, że trzeba być też zregenerowanym. Niestety, nie zawsze jest to możliwe. Może też dlatego te skoki są czasami dobre, a czasami złe. Czasami jestem zregenerowany i wszystko idzie dobrze, a czasami jestem „padnięty”, ale swoje trzeba zrobić.

O przygotowaniach do zimy

Generalnie z czasem te treningi słabną, bo na początku robi się więcej siły, po to żeby była moc na cały sezon. Teraz będzie wszystko szło w kierunku techniki.

O powrocie do kadry

Staram się udowadniać swoją przydatność. Jestem na takim etapie kariery, że muszę każdego dnia udowadniać, że powinienem trenować w kadrze.

Korespondencja z Wisły – Radosław Sarnik