Daniel Andre Tande: „Z niecierpliwością czekam na konkursy w Wiśle”

Autor: Katarzyna Służewska, Opublikowano:
Daniel Andre Tande

Do rozpoczęcia sezonu zimowego 2018/2019, pozostał zaledwie tydzień. Wiślańskiej inauguracji Pucharu Świata, nie może się doczekać Daniel Andre Tande, który dopiero niedawno powrócił na skocznię po przerwie spowodowanej problemami ze zdrowiem.

Ze względu na problemy ze zdrowiem, dłuższą przerwę w treningach musiał zaliczyć Norweg – Daniel Andre Tande. Jednak na kilka dni przed inauguracją kolejnego sezonu zimowego, 24-latek jest zadowolony ze swojej aktualnej dyspozycji. „Moje forma jest obecnie bardzo dobra. Powróciłem już do treningów w pełnym wymiarze. Wszystko wróciło do normy”.

Członek klubu Kongsberg IF, z niecierpliwością już czeka na konkursy w Wiśle, które zaplanowane są na 16-18 listopada 2018 roku. „Mam nadzieję, że przerwy te nie wpłyną znacząco na przebieg sezonu zimowego. Nie zamierzam jakoś zbytnio się tym przejmować. Z niecierpliwością czekam już na inauguracyjne konkursy w Wiśle. Nie spodziewam się po sobie zbyt wiele. Cieszę się po prostu, że ponownie mogę skakać. Moim ostatnim konkursem był finał PŚ w Planicy”. Tande dodaje również, że jego aktualne skoki są nieco słabsze w porównaniu do tych sprzed roku w tm samym okresie. „Moje skoki są obecnie naprawdę niezłe, chociaż za wiele nie skakałem. Mój poziom jest nadal całkiem wysoki. Różnica polega na mniejszej ilości bardzo dalekich skoków oddawanych podczas treningów. Fajnie byłoby odbyć kilka sesji treningowych więcej, ale mam nadzieję, że to nie będzie stanowić problemu. Zazwyczaj i tak lepiej skaczę podczas zawodów. Mam nadzieję, że podobnie będzie i tej zimy”.

Pomimo trapiących Norwega problemów, skoczek stawia sobie wysokie cele na zbliżający się wielkimi krokami sezon zimowy 2018/2019. „Zanim się pochorowałem, moim celem była czołowa lokata w Turnieju Czterech Skoczni czy Pucharze Świata. Bardzo chciałbym zdobyć Kryształową Kulę, to mój kolejny wielki cel. Uważam, że to nadal realny cel, pomimo że tak długo pauzowałem latem”.

Źródło: berkutschi.com