Polskie skoczkinie trenowały w Szczyrku

Autor: Katarzyna Służewska, Opublikowano:

Od sezonu 2019/2020, głównym szkoleniowcem polskiej kadry kobiet został Łukasz Kruczek. Grupa zakończyła właśnie zgrupowanie w Szczyrku. Jak zostało ono ocenione przez zawodniczki i trenera?

Po kilku latach przerwy, do polskiej kadry kobiet powróciła Joanna Szwab. Zawodniczka nie kryje zadowolenia z tego fakty. „Bardzo cieszę się z tego, że znowu jestem w kadrze. Nie wierzyłam do końca w to, że jeszcze kiedyś uda mi się do niej wrócić. Dostałam szansę i teraz zrobię wszystko, żeby jej nie zmarnować”.

Pod koniec sezonu zimowego 2018/2019, zawodniczki sceptycznie podchodziły do pomysłu, aby ich szkoleniowcem został Łukasz Kruczek. Jednak teraz były trener Włochów, ma pełne poparcie naszych reprezentantek. „Jestem bardzo zadowolona ze współpracy z trenerem Kruczkiem. Widać u niego duże zaangażowanie i to mnie cieszy. Podobnie jak to, że w kadrze został dotychczasowy szkoleniowiec Marcin Bachleda. Dzięki temu łatwiej nam się pracuje. Wiem, że mam dużo do poprawy. Najważniejsza będzie poprawa techniki, zwłaszcza w fazie lotu. Muszę skupić się też nad lepszym telemarkiem”, powiedziała Kamila Karpiel.

Słowa młodszej koleżanki potwierdza również Kinga Rajda, która stwierdziła, że „Było trochę niepewności, ale to normalne, kiedy dochodzi do zmiany trenera. Nie ukrywam, że trudno było mi się przemóc, bo przez lata byłam związana z trenerem Sławkiem Hankusem. Z trenerem Łukaszem Kruczkiem mamy świetne relacje, a atmosfera jest naprawdę znakomita. Widać, że to fachowiec dużej klasy. Trener Kruczek chce, bym najpierw skupiła się nad poprawą pierwszej fazy lotu. Wprowadziłam duże korekty i od razu czuję różnicę”.

Po ogłoszeniu składu polskich kadr, wiele osób zaskoczonych było obecnością Nicole Konderli w grupie narodowej. Jak ten wybór komentuje sam Kruczek? „To jest zaskoczenie dla wszystkich. Pierwotnie w kadrze miała być inna zawodniczka, a Nicole wskoczyła z rezerwy. Na przestrzeni miesiąca zrobiła jednak największy postęp w całej grupie. Tyle tylko, że ona ma najdłuższą drogę do pokonania”.

Nowy szkoleniowiec wprowadził do treningów kilka zmian. Jakie są główne nowinki? „Podstawowym elementem, nad którym pracujemy, to jest zmiana pomysłu na skakanie. Do tej pory dziewczyny skakały trochę na żywioł. Byle do przodu i polecieć. To był ich główny cel. Teraz próbujemy zaszczepić w nich prawidłowe nawyki. Mają skakać bardziej po męsku. Wprowadzenie schematów ruchowych przychodzi dosyć łatwo, ale najgorzej jest ze zmianą myślenia”, poinformował trener.

Źródło: PZN