Małysz: „Nie jest łatwo teraz pozyskać sponsorów”

Autor: Katarzyna Służewska, Opublikowano:

W ostatnim czasie świat polskich skoków narciarskich obiegła informacja, że Tomasz Pilch pozostał bez głównego sponsora. Nie jest to związane ze skutkami pandemii, ale z faktem, że po prostu Red Bull nie przedłużył sponsorskiej umowy z polskim zawodnikiem.

Jak poinformował Adam Małysz, Red Bull definitywnie nie zerwał umowy z Tomaszem Pilchem. Firma wznowi sponsorowanie Polaka wówczas, kiedy zawodnik podniesie prezentowany przez siebie poziom.

„Była sprecyzowana tak, że Tomek dostał dwa lata na rozwój i poprawienie wyników. Ostatnio wyniki były, jakie wszyscy widzieliśmy, więc sponsor nie przedłużył umowy. Jednak to nie oznacza, że Tomka pożegnano. Ma szansę wrócić do teamu, ale musi udowodnić, że inwestycja w niego jest trafna”, powiedział Wiślanin.

Problemy ze wsparciem sponsorów, mogą mieć również inni zawodnicy. Wszystko zależy od tego, że z którymi firmami dany skoczek ma podpisaną umowę.

„Nie ma co przesadzać i martwić się na zapas, ale na pewno trzeba być na to przygotowanym. Wielokrotnie mówiłem, że jako związek musimy liczyć się z takimi sytuacjami. Na razie jest jednak stosunkowo normalnie, mimo że wiele firm zamknęło działalność albo boryka się z problemami. Rząd stara się w tych problemach pomagać, ale nie wszystkie firmy da się uratować”, przyznaje Dyrektor ds. skoków.

Aby pozyskać sponsorów musi być widoczne u zawodnika zaangażowanie w uprawiany sport. Małysz jako przykład podaje Andrzeja Stękałę, który potrafi połączyć pracę z treningami oraz wyjazdami na zawody.

„Dogadał się z właścicielem i nadal trenuje, choć nie jest łatwo to pogodzić. Robimy wszystko, żeby mu pomóc. Zasługuje na to choćby ze względu na swoje zaangażowanie. Nie jest łatwo znaleźć sponsorów, a każdy sponsor wymaga ekspozycji brandingu. W kwestii pozyskania nowych firm trudno jest nawet niektórym zawodnikom startującym w Pucharze Świata, a co dopiero tym, którzy skaczą w Kontynentalnym. Ale na pewno nie złożyliśmy broni” przyznaje Małysz.

Źródło: sportowefakty.wp.pl