Małysz: „Ostatecznie poziom naszej kadry zweryfikują oczywiście zawody”

Autor: Katarzyna Służewska, Opublikowano:
Małysz

Polska kadra narodowa ma za sobą już dwa zgrupowania – majowe w Szczyrku oraz czerwcowe w Zakopanem. Już teraz trenerzy śmiało oceniają formę zawodników, jako wysoką.

Po dwóch zgrupowaniach polskiej kadry, Adam Małysz z optymizmem patrzy w przyszłość w kontekście zawodów. „Piotrek i Kamil nie stracili swojego poziomu. Utrzymują go i pracują nadal, aby się polepszył. Samo połączenie grup sporo pomogło też pozostałym zawodnikom. Młodzi mają więcej motywacji, a Maciej Kot, Stefan Hula czy Jakub Wolny dostali jasny sygnał, że muszą dużo pracować, aby robić postępy. Wszystkim więc wyszło to na plus. Ostatecznie poziom naszej kadry zweryfikują oczywiście zawody. Osobiście jestem jednak bardzo zadowolony ze zgrupowań w Szczyrku i Zakopanem”, powiedział Wiślanin.

Pomimo tego, że kalendarz LGP 2020 został zatwierdzony, to jest jednak prawdopodobieństwo, że LGP w Wiśle odbędzie się dopiero we wrześniu. Ostateczna decyzja zostanie podjęta przez FIS pod koniec lipca.

Drugą kwestią wiślańskich zawodów jest wpuszczenie kibiców na trybuny obiektu. Jednak jeśli będą mogli oni być wpuszczeni na mecze piłkarskie, to pozwolenie na przebywanie pod skocznią, to tylko formalność.

Jest również trzecia strona zawodów w Wiśle – mianowicie nie wszystkie kraje wyrażają chęć uczestnictwa w zawodach. „Dochodzą do nas sygnały, że Norwegowie, Austriacy i Niemcy mogą odpuścić konkursy w Kazachstanie i Rosji. Kiedy dowiedzą się, że w Polsce także jest spore zagrożenie, na pewno nie przyjadą. To oczywiste. Zresztą rozmawiałem na ten temat z Apoloniuszem Tajnerem i prezes też mocno się zastanawiał nad tym, czy pozwolić Polakom pojechać na zawody do Czajkowskiego i Szczuczyńska”, poinformował Małysz.

Źródło: sportowefakty.wp.pl