Stoch zaliczył upadek podczas treningu

Autor: Martyna Nowicka, Opublikowano:

Polscy skoczkowie obecnie intensywnie szykują się do zimy – obecnie przebywają na zgrupowaniu w Oberstdorfie. Z Niemiec dotarły wieści, że Kamil Stoch upadł podczas jednego z treningów. Jednak skoczek z Zębu uspokaja, że czuję się dobrze.

Początek sezonu za trochę ponad miesiąc toteż szlifowanie formy idzie pełną parą. Niestety upadek podczas treningu zaliczył trzykrotny mistrz olimpijski, Kamil Stoch, który żartobliwe skwitował swój upadek mówiąc, że trawa wygrała pojedynek. Stoch przyznał, że był to podstawowy błąd – przejechał się na brzuchu. Dwukrotny zdobywca kryształowej przyznał też, że taki błąd może przydarzyć się każdemu, na każdym etapie skakania. Opowiedział jak doszło do upadku – chwila dekoncentracji i nieuwagi, przy suchej trawie, nie ukucnął, zachował jednak pozycje stojącą przez co przeleciał w przód. Skoczek z Zębu przyznał, że w Oberstdorfie panuje zimowa aura, z rana bywają po 2-3 stopnie. Stoch zaznaczył, że najbliższy miesiąc ma zamiar spędzić głównie na treningach, aby jak najlepiej przygotować się do zimy.

Dobre wiadomości płyną jeśli chodzi o formę Dawida Kubackiego, który co prawda dostrzega jeszcze pewne braki co do swojej dyspozycji, ale uważa, że zmierza to w dobrym kierunku. Zwycięzca Turnieju Czterej Skoczni powiedział, że miał kilka fajnych skoków, jest coraz lepiej. Dla niego najważniejsza będzie praca nad poprawą kilku elementów. Mistrz Świata z Seefeld przyznał, że przy temperaturach jakie są w Oberstorfie czuć zbliżająca się zimę oraz początek sezonu na który on oraz koledzy z drużyny bardzo czekają.

Maciej Kot ma nadzieje na powrót do wysokiej dyspozycji oraz ma ambitne plany związane z początkiem sezonu. Zależy mu na odbudowaniu pozycji w kadrze, podkreślił także, że jest zadowolony ze współpracy z Michalem Doleżalem. Zakopiańczyk wyznał szczerze, że są to jego najlepsze skoki od rozpoczęcia sezony letniego. Kot wyznał, że w tym co robi jest więcej pewności siebie, zatem jest w nim nuta optymizmu. Skoczek przyznał, że co prawda przed nim ciężka droga, ale w końcu czuje, że jest to właściwy kierunek. 29- latek uważa, że dobrym znakiem jest brak znaczącej różnicy pomiędzy skokami na dużej i normlanej skoczni.

Kilka słów powiedział także Jakub Wolny, który ostatnio uległ fascynacji dronami oraz zdalnie sterowanymi samolotami. Mimo tego ciężko trenuje, co prawda uważa, że skoki nie są jeszcze optymalne, jednak czuje, że idzie to w dobrym kierunku. 25- latek nie traci pozytywnego nastawienia, a wskazówki od trenera Doleżala wskazują na progres.

źródło: sport.tvp.pl