Domen Prevc o dzieciństwie, skokach i samochodzie idealnym

Autor: Martyna Nowicka, Opublikowano:
domen prevc

Domen Prevc to zawodnik, który zwrócił uwagę całego świata skoków już w sezonie 2015/ 2016, kiedy to podczas konkursu w Engelbergu stanął na drugim stopniu podium. Niestety ostatnie sezony nie są dla niego udane, ale należy pamiętać, że to wciąż młody skoczek.

Udzielił ostatnio wywiadu dla sport.tvp.pl, gdzie odpowiedział o planach na najbliższe starty w sezonie, dzieciństwie, nauce oraz o samochodzie idealnym.

Najmłodszy z braci Prevc, odpowiedział na pytanie odnośnie najbliższych startów – co prawda nie będzie go na inauguracji sezonu w Wiśle, ale ma nadzieje na dobry występ w trakcie grudniowych Mistrzostw Świata w Lotach w Planicy. Zapytany czy cieszy się, z takiego rozwiązania przełożenia mistrzostw z marzec na grudzień odpowiedział, że zdecydowanie wolałby aby obyły się one w pierwotnym terminie, ale będzie starał się robić wszystko, aby wypaść jak najlepiej.

Skoczek z Kranja odniósł się także do niedawnej kontuzji nadgarstka, zapewniając, że wszystko jest w porządku. Za największą stratę uważa, stratę półtorej miesiąca treningów oraz braku czasu na testowanie sprzętu.

Sport.tvp.pl zauważyło, że co prawda z ostatnimi mógł być problem ze skakaniem i czy czas został spożytkowany na coś innego. Domen przyznaje, że miał czas aby przemyśleć o tym co się dzieje, o otaczającym świecie, a także o samym sobie. Odpowiada, że myślał jak stać się lepszym człowiekiem, jak poprawiać się i każdego dnia dawać z siebie wszystko. 21- latek ma nadzieje, że część z tego udało się zrealizować.

Domen przyznaje, że aby stać się lepszym człowiekiem najlepiej obudzić się z pozytywnym nastawieniem oraz szerokim uśmiechem. Zdaniem skoczka z Kranj warto jest zmienić perspektywę, spojrzeć na sytuacje optymistycznie. Jeśli ktoś wytyka nam jakiś błąd, to warto przyznać, że poprawi się swój błąd, bo to lepsze niż myślenie, że znów coś poszło nie tak, bo każdy popełnia błędy.

Rozmowa wróciła także do czasów szkolnych, gdzie jak się okazało się, że młody skoczek był dość dobry z matematyki – poświęcał na nią mniej czasu niż inni.

Zapytany przez sport.tvp.pl o to czy kiedyś myślał o tym aby poświęcić się bardziej nauce niż skokom odpowiedział, że przechodziły mu takie myśli przez głowę i na pewno w przyszłości chciałby pójść w tym kierunku. Domen przyznał jednak, że jeśli zamierza się coś robić na wysokim poziomie to trzeba poświęcić się temu w stu procentach. Oczywiście ma pomysły co mógłby robić po zakończeniu kariery, jednak póki co priorytetem są skoki.

Sport.tvp.pl wróciło także do czasów, kiedy to 21- letni zawodnik wkraczał do Pucharu Świata i był pytany o swojego starszego brata Petera. Tymczasem okazało się, że nigdy nie dzielili ze sobą pokoju. Domen odpowiedział, że miał przez jakiś czas wspólny pokój z Cene, kiedy jeszcze chodzili do podstawówki. Teraz każdy z nich mieszka osobno – Peter w domu, Cene w swoim apartamencie, a Domen w domu rodzinnym.

Domen zapytany o to czy fakt, że był najmłodszym z braci nauczył go walki o swoje, na co odpowiedział, że dokładnie tak to wygląda- kiedy ma się dziesięć, jedenaście czy czternaście lat, chce się pokazać na co cie stać. To, że bracia byli dużo lepsi w czymś, było motywacją do rozwoju i doskonalenia się. Skoczek z Kranj przyznaje, że miało to przełożenie także na skoczni – chciał dorównać, a nawet pokonać braci. Jednocześnie zaznacza, że nigdy nie koncentrował się na tym, aby ich pokonać.

Domen jest pasjonatem motoryzacji – lubi samochody, zapytany o to czy kojarzą mu się z wolnością jak kilka sekund lotu, odpowiada, że dają poczucie wolności, wyzwalają emocje, jednak nie potrafi wyjaśnić o co dokładnie chodzi. Słoweniec powiedział, że jest to mieszanka wolności, uczuć, dźwięku oraz wibracji, a także historii każdego auta. To jest coś, co przyciąga go do samochodów. Młody skoczek przyznał, że potrafi jeździć przez pięć, sześć godzin – robi tak, aby się zresetować i nie myśleć o skokach.


Zapytany o to czy mustang, to samochód idealny odpowiedział, że co prawda dobrze wygląda, świetnie brzmi, ma wiele koni pod maską, ale nie jest to jego ideał.

Sport.tvp.pl zapytał zatem jaki jest idealny samochód młodego Słoweńca, odpowiedział, że najchętniej zrobiłby go sam. Miałby mieć silnik z przodu, na środku, napęd na cztery koła – przednie elektryczne, drugie normalny. poza tym karbonowa karoseria, automatyczna skrzynia biegów – miałby to być grand tourer, którym jest możliwa jazda po śniegu, ze względu na napęd. Dodatkowo miałby mieć chowany dach i dwa miejsca. Domen podsumował, że byłby nieco skomplikowany.

Domen w przyszłości chciałby zająć się inżynierią biznesową. Redakcja tvp.sport.pl zapytał o to czy chciałby iść w stronę motoryzacji oraz czy 21- latek uważa, że poradziłby sobie w biznesie, bo jest w sumie jest podobny do sportu. Skoczek powiedział, że musi pomyśleć, czy chciałby działać w przemyśle samochodowym, jednocześnie przyznając, że nie jest wielkim znawcą tematu. Najmłodszy z braci Prevc przyznaje, że biznes i sport mają wiele podobieństw. Uznał, że doświadczenie ze sportu z pewnością pomoże mu kiedy będzie chciał wejść w biznes na poważnie.

źródło: sport.tvp.pl