Kramer pozbawiona Kryształowej Kuli? Kontrowersyjne testy w Rasnovie

Autor: Krzysztof Sachmata, Opublikowano:

To był bardzo trudny weekend dla Marity Kramer. Austriaczka przyjeżdżała do Rasnova jako liderka Pucharu Świata kobiet, jednak ostatecznie nie wystartowała w żadnym konkursie, przez co spadła na czwarte miejsce w tabeli. Powód? Niejasności podczas testów na obecność koronawirusa.

Ten sezon dla Kramer jest znakomity. Austriaczka już wygrała trzy konkursy PŚ i do Rasnova jechała jako liderka cyklu. Z Rumunii wyjedzie jednak jako czwarta skoczkini w tabeli, ze stratą 151 pkt. do nowej liderki Niki Kriznar. Przyczyną takiego spadku w klasyfikacji jest absencja w obu konkursach indywidualnych, spowodowana niejasnościami przy testach na obecność koronawirusa.

Kramer otrzymała pozytywny wynik testu na koronawirusa, jednak tenże wynik był niejednoznaczny. Zostały wykonane kolejne testy antygenowe, a także PCR, które wskazały wynik negatywny. Pomimo to rumuńska służba zdrowia nie pozwoliła na start austriackiej zawodniczki w zawodach PŚ i jedynie interwencja Austriackiego Związku Narciarskiego (OESV) przy wsparciu Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) i rumuńskiej federacji sprawiła, że 19-latka z Saalfelden nie będzie musiała przechodzić kwarantanny. To oznacza, że dostaje zielone światło na start w Mistrzostwach Świata w Oberstdorfie.

Sprawę skomentował Harald Rodlauer, główny trener reprezentacji Austrii w skokach narciarskich kobiet:

„To bardzo przykra sytuacja dla Marity, że jako liderka PŚ zostaje pozbawiona szansy walki o Kryształową Kulę z powodu fałszywie pozytywnego wyniku testu. Marita wrócila do domu, by na spokojnie przygotować się do wyjazdu na Mistrzostwa Świata. Chcemy pokazać się tam jak najlepiej, a następnie ponownie zaatakować w pozostałych konkursach PŚ.”

Sama zawodniczka za pośrednictwem swojego profilu na Instagramie podzieliła się swoimi przemyśleniami na temat sytuacji. Mistrzyni Świata Juniorek z 2020 roku nie ukrywała swoich łez, jednocześnie zachowując optymizm przed nadchodzącym światowym czempionatem.

„Nieco o weekendzie w moim wykonaniu. Jest to przykre i trudne do zrozumienia. Otrzymałam wynik fałszywy pozytywny i nie zostałam dopuszczona do startu, pomimo uzyskania negatywnych wyników w kolejnych testach. Nie jest przyjemne tracić żółty plastron lidera w taki sposób, jednak niestety takie są uroki tego dziwnego sezonu. Mam jednak dobre wieści: Kolejne testy wykazały, że jestem zdrowa i wezmę udział w MŚ w Oberstdorfie. Nie mogę się doczekać! Ostatnie przygotowania w domu i następnie powrót do skakania, czyli do tego, co sprawia najwięcej radości.”

W ten wtorek czekają nas pierwsze skoki w ramach MŚ – serie treningowe kobiet na skoczni normalnej. Już w czwartek zostanie rozegrany konkurs indywidualny.

Źródło: oesv.at + instagram.com/saramarita_kramer/