Kraft i Hayboeck kontuzjowani

Autor: Katarzyna Służewska, Opublikowano:

Do inauguracji Letniego Grand Prix 2021 pozostały niespełna trzy tygodnie, a z Austrii napływają niepokojące informacje. Jak informują lokalne media, Stefan Kraft i Michael Hayboeck borykają się z kontuzjami, które nie utrudniają im prawidłowe przygotowania do sezonu olimpijskiego 2021/2022.

Stefan Kraft przez całą minioną zimę zmagał się z bólami pleców, a także z powikłaniami po przebyciu koronawirusa. Jakby tego było mało, to z początkiem maja 28-latek doznał urazu torebki stawowej na dużym palcu u prawej nogi.

„Nie doszło do żadnego złamania, ale opuchlizna na palcu z dnia na dzień robiła się coraz większa”, wyjaśnia austriacki skoczek.

Jak się okazało później, u zawodnika doszło do pęknięcia torebki stawowej. Zazwyczaj leczenie owej dolegliwości trwa od 4 do 8 tygodni. Niestety u Austriaka trwało to trochę dłużej, co w dużej mierze utrudniało mu przygotowania do kolejnego sezony – nie był bowiem w stanie wznowić treningów na skoczni czy też rekreacyjnie grać np. w piłkę nożną.

Stefan Kraft pierwsze skoki oddał dopiero z końcem czerwca, a jego aktualnym celem są 1-2 treningi na skoczni w tygodniu.

„Wykonałem cztery skoki i były one bardzo udane. Co prawda w momencie lądowania odczuwałem dyskomfort w palcu u nogi, ale na szczęście trening zakończył się dobrze. Naprawdę świetnie było móc powrócić na skocznię. Chciałbym trenować więcej, ale muszę uważać, aby się nie nadwyrężyć”, poinformował mistrz świata z Oberstdorfu.

Przygotowania do sezonu olimpijskiego zwolniły również u Michaela Hayboecka. 30-latek podczas gry w piłkę nożną doznał bowiem zerwania więzadła piszczelowo-strzałkowego przedniego.

„Byłem w pełnym sprincie do piłki i przewróciłem się. Albo źle stanąłem albo trafiłem na dziurę w trawie”, poinformował Hayboeck.

Owa kontuzja wyeliminowała Austriaka ze startu w tegorocznej inauguracji LGP w Wiśle. Zawodnik zmuszony jest bowiem do sześciotygodniowej przerwy od skoków na skoczni czy treningów na siłowni.

Źródło: media austriackie / Instagram