Markus Eisenbichler z wysokimi ambicjami na następny sezon

Autor: Julia Borowczyk, Opublikowano:

Markus Eisenbichler to skoczek narciarski, który ma na swoim koncie kilka znaczących sukcesów. W wywiadzie opowiedział o aspiracjach na nadchodzący sezon, upadku Daniela Andre Tande czy też lotach narciarskich kobiet.

Sezon 2020/2021

W minionym sezonie Niemiec był jednym z członków drużyny, która zdobyła złoto na Mistrzostwach Świata w Narciarstwie Klasycznym w ich rodzimym Oberstdorfie. Dwa medale udało mu się odebrać po MŚ w lotach narciarskich – brąz indywidualnie i srebro w konkursie, w którym występował z kolegami. Poza tym uplasował się na podium klasyfikacji generalnej.

„Ktoś był lepszy ode mnie, muszę to zaakceptować. Mimo to myślę, że zajmując drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, jak najbardziej mogę czuć się dumny”

Markus jak sam mówi, jest zadowolony z tego sezonu, wypadł on zdecydowanie lepiej niż oczekiwano. ’’FIS miał dobre koncepcje i byłem szczęśliwy, że mogliśmy konkurować” – twierdzi. Śmiało można podsumować, że niemieccy skoczkowie na przełomie 2020 i 2021 roku poradzili sobie znakomicie, jednakże ze względu na pandemię ominęło ich świętowanie zwycięstwa w Oberstdorfie – tym samym liczą na poprawę następnej zimy.

W przypadku Eisenbichler’a ubiegła zima była czasem pracy nad własnym spokojem. Przyznaje on, że zdecydowanie nie udało mu się nad tym zapanować podczas Turnieju Czterech Skoczni. Wówczas irytowała go organizacja, przez co nie skupił się wyłącznie na sporcie i właśnie to był duży błąd. ”Staram się już nie denerwować niektórymi rzeczami.” – mówi.

Upadek Norwega Tande

Gorącym tematem w ostatnich miesiącach był dramatyczny upadek Daniela Andre Tande, który miał miejsce w ostatni weekend Pucharu Świata w słoweńskiej Planicy. Był to szok nie tylko dla samego reprezentanta Norwegii, ale też dla jego współzawodników.

”Napisałem do niego. Jest w porządku i nie pamięta swojego upadku, co prawdopodobnie jest pozytywem w tym przypadku. Myślę, że zobaczymy go ponownie następnej zimy!”

Loty narciarskie kobiet

Kolejnym aspektem często przejawiającym się w tym sezonie była chęć zorganizowania zawodów kobiet na tzw. mamutach. Wiele osób było za tym pomysłem, lecz tylu ilu zwolenników, tylu przeciwników. Markus Eisenbichler okazuje zrozumienie dla pań, które chcą spróbować swoich sił na takich obiektach, jednakże uważa, że nie jest to do końca dobry pomysł.

Niemiec twierdzi, iż tylko niektóre zawodniczki dałyby sobie radę, jednakże są to tylko wyjątki wśród ogółu. Zaznacza on fakt, że skocznie do lotów narciarskich są dwa razy większe od standardowych o rozmiarze K120 i należy być tego świadomym. ”To niebezpieczny sport, jak ponownie pokazał nam upadek Tande. Po prostu czasami o tym zapominamy” – podsumowuje.

Czas wolny i spokój z nim związany

Sam skoczek pochodzący z Bawarii twierdzi, iż kluczem do sukcesu jest spokój, którego właśnie mu przez dłuższy czas brakowało. Właśnie dlatego stara on się zawsze znajdować równowagę dla relaksu – jako miłośnik science fiction czyta książki w tym gatunku czy też ogląda swoją ulubioną serię pt. ”Władca Pierścieni”

”Im spokojniejszy, spokojniejszy i bardziej zrelaksowany jestem, tym lepiej skaczę.” – przyznaje reprezentant Niemiec, który kojarzony był z dość nerwowego usposobienia.

Aspiracje na najbliższy czas

W nadchodzącym wielkimi krokami sezonie najważniejszą imprezą będą Igrzyska Olimpijskie w Pekinie. Jednakże zawodnik mówi o tym, iż równo znaczącą rolę odgrywa dla niego Puchar Świata, na którym ma zamiar się skupić. Nie może on doczekać się też Mistrzostw Świata w Lotach w Vikersund.

Po prostu staram się skakać jak najbardziej stabilnie na wysokim poziomie. Dam wszystko, ale po prostu chcę się dobrze bawić.

Ewentualny koniec kariery

Powszechnie wiadomo jest, iż Markus z wykształcenia jest policjantem. Zaznacza on fakt, iż prawdopodobnie, gdyby zakończył karierę to rozpocząłby pracę właśnie w straży prawa. Rozwiewając wszelkie spekulacje, na tą chwilę nadal chce pozostać przy skakaniu. Trudno byłoby mu z tym zaprzestać, ponieważ wielkimi krokami zbliżają się Mistrzostwa Świata w Narciarstwie Klasycznym w 2023 roku.

Źródło: skispringen-news.de