Kojonoski zwolniony z funkcji trenera

Autor: Martyna Nowicka, Opublikowano:

Mika Kojonkoski, który w ostatnim czasie trenował chińską kadrę kobiet oraz mężczyzn został niespodziewanie zwolniony z funkcji trenera kadry.

Fiński szkoleniowiec o tym, że stracił posadę dowiedział się telefonicznie w drodze z Klingenthal, gdzie odbyły się finałowe zawody Letniej Grand Prix do Słowenii. Jak powiedział Kojonkoski w rozmowie z YLE, dyrektor ds. skoków w chińskiej federacji tłumaczył zwolnienie zbyt dużą presją nakładaną na liderów kadry.

Kontrakt z Chińskim Związkiem Narciarskim miał wygasnąć 30 kwietnia przyszłego roku. Trener poprosił o rezygnacje w formie pisemnej, niestety jego prośbę odrzucono.

Od 2018 roku Mika Kojonkoski jest zarówno trenerem męskiej jak i żeńskiej kadry w skokach narciarskich, został zatrudniony pod kątem przygotowań do igrzysk w Pekinie. Dzięki jego pracy – budował praktycznie od zera – gospodarze przyszłych igrzysk mają możliwość wystawienia dwóch zawodniczek oraz jednego zawodnika.

Nie tylko Kojonkoski stracił pracę w trybie natychmiastowym – z zespołem pożegnali się także Janne Yijiaervi oraz Janne Happonen, wszyscy dowiedzieli się o tym w poniedziałkowy wieczór. Z relacji szkoleniowca wynika, że kiedy chińskim zawodnikom oraz zawodniczkom przekazana została wiadomość o zwolnieniu trenera część z nich chciała rzucić skoki od razu, gdyż Kojonkoski był dla nim kimś w rodzaju ojca. Fin wyraził nadzieję, że zdobyte doświadczenie zaprocentuje w przyszłości i chińscy zawodnicy pójdą do przodu.

Jeśli chodzi o weekend w Klingenthal to Chińczycy nie mogą zaliczyć go do udanego. Kwalifikacje do konkursu kobiet uzyskała jedynie Peng Qingyue, jednak nie zdołała dostać się do drugiej serii. Do fińskiego szkoleniowca dotarły pogłoski, że władze związku nie były usatysfakcjonowane wynikami, ale przypomina, że skoczkowie wskoczyli na międzynarodowe areny bez wcześniejszego doświadczenia w skokach. Należy dodać, że 19 zawodników ma na swoim koncie punkty FIS Cup, 8 punktowało w Pucharze Kontynentalnym oraz 4 w Letniej Grand Prix.

Sam Kojonkoski jest zaskoczony końcem współpracy, z drugiej strony odczuwa ulgę ponieważ jak sam przyznaje, im lepsi stawali się skoczkowie oraz skoczkinie tym więcej problemów powstawało.

źródło: yle.fi