Mika Kojonkoski o sytuacji w Chinach

Autor: Julia Borowczyk, Opublikowano:

Mika Kojonkoski to znany fiński trener skoków narciarskich. W chwili obecnej zajmuje się szkoleniem Chińczyków – w 2018 roku objął ich prowadzenie, aby przygotować tą reprezentację pod zbliżające się Igrzyska Olimpijskie w Pekinie. Przyznał, iż ma już jednego skoczka i dwie skoczkinie, które wystartują na tej imprezie.

Finowi zostało przekazane niełatwe zadanie – chodziło o nauczenie reprezentantów Chin skoków narciarskich praktycznie od zera. W 2018 roku do Kuopio przybyło trzydziestu ochotników, którzy byli zaczęli trenować od podstaw. Warto zaznaczyć, iż byli oni sportowcami różnych dyscyplin, a niektórzy sprzęt przeznaczony do sportów zimowych widzieli po raz pierwszy w życiu.

Najpierw chodziło o zwykle stanie na nartach. Później przyszło bieganie i jeżdżenie, a na końcu skoki i treningi mentalne. Największym wydarzeniem dla moich podopiecznych były ich pierwsze skoki. Osiągali odległości dla nas śmieszne, lecz dla nich — przerażające, bo aż… cztery metry – mówi Kojonkoski.

Wśród mężczyzn szczególną uwagę szkoleniowca zwrócił chłopak trenujący bieg przez płotki na dystansie czterystu metrów. Song Qiwu w chwili obecnej nie boi się największych skoczni i zdobywa swoje pierwsze punkty FIS. Natomiast wśród kobiet szczególnie dobrze prezentują się Peng Qingyue i Dong Bing, które zdobyły już pierwsze punkty Pucharu Świata.

W chwili obecnej chińska reprezentacja z Miką na czele doskonali swoje umiejętności w Europie Centralnej. Przez cały okres od kiedy wybuchła pandemia koronawirusa, mieli oni różne przeszkody na swojej drodze. Obostrzenia sprawiły, iż przez jakiś czas zawodnicy musieli opuścić Finlandię – potem natomiast Kojonkoski wyjechał do ich kraju, aby tam dalej przygotowywać się do Igrzysk.

Źródło: PAP