Kartka z kalendarza: 21 lat temu Robert Mateja jako pierwszy Polak przekroczył 200 metrów

Autor: Julia Borowczyk, Opublikowano:
Robert Mateja

Robert Mateja to skoczek narciarski, który zakończył już zawodową karierę. Przez wielu wyszydzany, wyśmiewany, lecz warto wspomnieć, iż jako pierwszy Polak zdołał przekroczyć granicę dwustu metrów na obiekcie do lotów narciarskich.

Miało to miejsce w 2001 roku. Zawody odbywały się tydzień po tym, jak Adam Małysz zwyciężył w Turnieju Czterech Skoczni. Dotychczas nikt nie skoczył dalej niż poza granicę dwustu metrów – apetyt na jej przekroczanie były wielkie, a główne nadzieje pokrywano w ”Orle z Wisły”. Rywalizacja miała miejsce na skoczni Certak w Harrachovie, gdzie punkt konstrukcyjny jest usytuowany na 185 metrze. Z racji, iż obiekt znajduje się naprawdę blisko polskiej granicy, wielu kibiców udało się tam, aby kibicować rodakom.

Był 13 stycznia, a Robert Mateja, nieprezentujący doskonałych wyników, w treningu poszybował aż na 201,5 metra. Było to niemałe zaskoczenie, albowiem nikt z biało-czerwonych jeszcze nie zdołał tego zrobić. Było to pobicie rekordu Piotra Fijasa z marca 1987 roku – przed czternaście lat żaden polski nie zdołał oddać dłuższej próby. Światowym najlepszym wynikiem było wówczas 225 metrów Andreasa Goldbergera.

https://twitter.com/inSJders/status/1236665630402719746

Podczas rozmowy z tym skoczkiem, pytaliśmy czy uważa tą próbę za największy sukces: Cały wywiad można przeczytać <tutaj>.

Dla mnie to wielkie osiągnięcie nie było. Każdy chciał skakać jak najdalej, ja miałem taki sam cel – aby jako pierwszy Polak skoczyć 200 metrów, trzeba to było zrobić przed Adamem Małyszem. Był to taki pośredni cel, lecz nie największy.

Warto zaznaczyć jednak, iż ze swojego rekordu nie mógł cieszyć się zbyt długo. Już w pierwszej serii konkursu Małysz poszybował 206,5 metra, natomiast w drugiej aż 212. Ówczesny triumfator TCS zdeklasował rywali, wygrywając oba konkursy odbywające się w styczniowy weekend w czeskiej miejscowości. Mateja za to dwukrotnie był dziewiąty, mimo, że w oficjalnych zmaganiach nie zbliżył się do odległości 200 metrów.

Sezon 2000/2001 był dla Roberta stosunkowo udany – kilkukrotnie plasował się nawet w pierwszej dziesiątce. Niestety, kolejne lata już tak nie wyglądały. Trenerzy zachwalali go, lecz nie przekładało się to na wyniki sportowe.

Mateja karierę zakończył w 2008. Nie pozostawił jednak próby na 201.5 metra jako swój najlepszy wynik. Rok przed odłożeniem nart na kołek oddał skok 205.5 metra i pozostawił go rekordem życiowym. Zaraz po dokonaniu tego wypowiadał się następująco:

Nie, to nie był najlepszy skok w karierze. Już go nawet nie pamiętam dokładnie, to było dawno temu. Ale polecieć ponad 200 metrów to bardzo przyjemna sprawa. Pierwszy raz skoczyłem tyle w Harrachovie, później przez dłuższy czas nie mogłem osiągnąć tej odległości. Warunki miałem dobre, przyjemnie się leciało, ale wcale nie był to super skok

Źródło: wikipedia, tvp sport, polsat sport, insjders