Artti Aigro przed sezonem zimowym: „Zmiany przepisów sprzętowych są trudne dla mniejszych nacji” [WYWIAD]

Autor: Radosław Sarnik, Opublikowano:

Jednym z zawodników spoza najbogatszych państw, którzy mogą namieszać w nadchodzącym sezonie zimowym, jest Estończyk Artti Aigro. U progu sezonu porozmawialiśmy z 23-latkiem o przepracowanym lecie, celach na zimę, a także pasjach.

RADOSłAW SARNIK: Witaj Artti. Za tobą udany sezon letni, jak oceniasz cały okres przygotowawczy do zimowego sezonu. Czy zrealizowane zostały wszystkie cele?

ARTTI AIGRO: Przygotowania były naprawdę udane. Wszystko szło zgodnie z założonym planem. Wystartowaliśmy we wszystkich planowanych konkursach, nie miałem również żadnych problemów zdrowotnych. Czuję się gotowy do sezonu zimowego.

Ostatnie zawody przed zimą, mistrzostwa Estonii należały do Ciebie – wygrałeś je z dużą przewagą. Jak oceniasz swoje skoki z tej imprezy?

Oceniam je pozytywnie, były naprawdę ok. Wiem, że jestem w dobrej pozycji wyjściowej przed konkursami PŚ w Wiśle

W ostatnich letnich zawodach w Klingenthal nie mogłeś pokazać pełni swoich umiejętności – zostałeś zdyskwalifkowany w kwalifikacjach. Co się tam stało, czy uporaliście się z tym problemem?

Był to standardowy problem – kombinezon okazał się zbyt obszerny. Zaraz po zawodach w odało się go przeszyć i problem został rozwiązany

Jak w takich okolicznościach oceniasz ciągłe zmiany sprzętowe w ostatnich latach. Nie są one wielkie, natomiast co sezon pewne drobne rzeczy się zmieniają. Czy to jest problem dla Ciebie i sztabu?

Tak, każdego sezonu FIS zmienia zasady – Sytuacja jest bardzo trudna dla mniejszych nacji. Każdego sezonu musimy mieć inne wiązania, czy pomiary kombinezonów. Jednak najważniejsze to się nie poddawać i dostosowywać się do zmian.

Trenujesz na co dzień z zespołem Finlandii. Jak oceniasz tą współpracę? Czy czujesz się pełnoprawnym członkiem drużyny?

Trenuję z fińskim zespołem już trzeci rok. Dobrze dogaduję się z kolegami z drużyny i uważam że pobyt w Finlandii jest dla mnie dużo korzystniejszy niż w Estonii. W naszym kraju jest zaledwie dwóch zawodników skaczących na poziomie Pucharu Świata, a pomoc ze strony Finów może także dobrze wpłynąc na przyszły rozwój estońskich skoków narciarskich.

Od niedawna kadrze Finlandii pomaga prawdziwa legenda skoków narciarskich – Mika Kojonkoski. Czy współpraca z tym wybitnym trenerem jest dla Ciebie nobilitacją i dodatkową motywacją do działania?

Mika to bardzo profesjonalny trener i sympatyczny człowiek. Mamy wszyscy nadzieję, że dzięki współpracy z nim, będziemy w stanie poprawić swój poziom sportowy.

Odejdźmy na chwilę od skoków narciarskich. Twoje social media wskazują, że Twoimi hobby poza skokami narciarskimi są szybkie samochody i tworzenie muzyki, Opowiedz coś o tym.

Tak, samochody i muzyka to moje pasje. Posiadam VW Golfa MKI w wersji cabrio i daje on sporo funu. Poza tym tworzę z jednym z moich kolegów muzykę – nasze utwory można posłuchać nawet na Spotify.

Czy w przyszłości planujesz wydawać własnę płyty i wejść jeszcze mocniej w muzykę, jak zrobił to chociażby twój rywal ze skoczni Ziga Jelar?

Narazie nie. Tworzymy muzykę głównie po to aby się nią bawić, nie myślimy o w pełni profesjonalnych nagraniach.

Wrócmy w takim razie ponownie do tematu skoków. Sezon zimowy zaczyna się lada moment. Pierwsze zawody sezonu odbywają się w Wiśle. W Polsce nie brakuje Ci fanów. Jak oceniasz atmosferę na skookach w Polsce?

Polscy fani są zawsze głosni i wspierający wszystkich zawodników. Doping kibiców pomaga nam by skakać jeszcze dalej podczas polskich konkursów.

Po raz pierwszy inauguracja zawodów zimowych odbędzie się na igielicie. Jest to pomysł dosyć kontrowersyjny – jak Ty go oceniasz?

Uważam, że lepiej zaczynać sezon zimowy w Wiśle na igielicie niż na śniegu. W ostatnich latach zeskok w Wiślę zimą powodował, że lądowanie było bardzo dużym wyzwaniem. Było twardo a przede wszystkim niebezpiecznie dla wszystkich i w tym roku powinno być lepiej pod tym względem.

Jakie są Twoje cele sportowe na nadchodzący sezon?

Przede wszystkim chcę skakać na dobrym i stabilnym poziomie przez cały sezon. Chciałbym  walczyć o pozycje w czołowej dwudziestce a może i piętnastce każdego konkursu Pucharu Świata. Na koniec sezonu chiałbym być w ogólnej klasyfikacji wśród najlepszych 30 skoczków na świecie.